niedziela, 8 lutego 2015
8 luty 2015 r.
Nadeszła upragniona niedziela. Wszyscy mogli dłużej pospać, gdyż z godnie z tradycją obozową ten dzień jest wolny od rozruchu. Sobotni wieczór nie zapowiadał zimowej scenerii, ale rano przywitała nas wspaniała zima. Po sobotniej wycieczce realizowaliśmy lżejszy trening. W zależności od dystansu podzieleni zostaliśmy na grupy. Bieganie zakończyliśmy sprawnością. Chętni wybrali się do kościoła. Po południu trenowaliśmy narciarstwo biegowe, zjazdowe, skoki i freestyle.
Wieczór upłynął na ciekawych grach i zabawach, przygotowanych przez grupę pod kierownictwem Zuzanny.
sobota, 7 lutego 2015
7 luty 2015 r.
Odrodzenie.
Piękne słońce przywitało nas w sobotni poranek. Dzisiaj
wybraliśmy się na wycieczkę biegową w góry. Takiej pogody jeszcze nie mieliśmy
na tym obozie. Uwieńczeniem naszej wspinaczki były przepiękne widoki. Ośnieżone
drzewa i krzewy lśniły w promieniach słońca. Niektórzy widzieli białe króliczki
i inne zwierzęta ... J
Być może, to wynik zmęczenia …. a może
wielkiej wyobraźni (sami oceńcie).
Odwiedziliśmy
Schronisko Odrodzenie, wypiliśmy
herbatkę z cytryną, zrobiliśmy kilka fotek i wróciliśmy do ośrodka, choć nie
wszyscy tą samą droga. Po południu zasłużony odpoczynek. Niektórzy mieli
jeszcze siłę na narty. Najmłodsi spędzili czas na zabawach, a starsi
regenerowali siły w saunie.
piątek, 6 lutego 2015
6 luty 2015 r.
Regeneracja sił
Po kilku cięższych dniach przyszła pora na regenerację sił.
Wszystkie grupy wyszły na lekki trening biegowy. Prawie wszyscy obrali kierunek
na Wodospad Podgórnej. Popołudnie spędziliśmy na nartach biegowych i zjazdowych,
a wieczór na zabawach integracyjnych w świetlicy „Łokietka”.
Jutro czeka nas ciężki dzień…
czwartek, 5 lutego 2015
5 luty 2015 r.
Nocny Azymut 4 i 1/2
Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy miłym akcentem - kuligiem. Było
wspaniale, ale trochę za krótko. Nie lada wyczynem było utrzymanie się na
ostatnich saneczkach, a co niektórzy część kuligu spędzili na pogoni za
saniami. Chwilę później wszyscy zwarci i gotowi stawili się na przedpołudniowym
treningu. W zależności od grupy do pokonania było od 1 do 7 pętli crossu.
Szczególne uznanie dla najmłodszych, którzy to zadanie wykonali na 110%. Po
południu biegówki i regeneracja na basenach w Karpaczu.
Wieczór obfitował w
rywalizację. Został rozegrany Nocny Azymut 4 i ½. Trasy okazały się na tyle
wymagające, że tylko nieliczni pokonali trasę bezbłędnie. Gratulujemy
zwycięzcom.
środa, 4 lutego 2015
4 luty 2015 r.
Borowice
Rano rozruch i śniadanie,
Po południu drzemka, spanie,
Do Karpacza na pływanie.
A wieczorem po kolacji,
Na zjazdówkach moc atrakcji.
Po dniu takim pełnym zdarzeń,
Każdy zasnął pełen wrażeń.
Tradycyjnie więcej zdjęć w galerii
wtorek, 3 lutego 2015
3 luty 2015 r.
Samotnia, Wang
Dzisiejszego dnia wybraliśmy się na wycieczkę biegową w
góry. Większość grup obrała za cel Schronisko „Samotnia”, najmocniejsza grupa
dotarła do „Domu Śląskiego”, a najmłodsi
zwiedzali „Świątynię Wang”. Wszyscy zrealizowali swoje cele treningowe. Po
południu ku uciesze wszystkich spadł upragniony śnieg. Jedni jeździli na
nartach, inni relaksowali się przy grach planszowych lub w nowo otwartych
Termach Cieplickich.
Więcej zdjęć w galerii (link z prawej u góry).
poniedziałek, 2 lutego 2015
1 - 2 luty 2015 r
Obóz w Borowicach czas zacząć.
Jak co roku, w okresie ferii zimowych spotykamy się na obozie
sportowym w „Łokietku”. Podróż pociągiem jakoś minęła, a niedziela była dniem
adaptacyjnym w Borowicach. Poważna praca rozpoczęła się w poniedziałkowy
poranek „ulubionym” przez wszystkich rozruchem. Na wpół przytomni pokonaliśmy jedno
kółko używając tylko jednego oka. Szkoda, że nie było drugiego okrążenia, może kolejne
oko by się obudziło. Na szczęście kilka energicznych ćwiczeń pomogło w
odzyskaniu pełnej świadomości. Na porannym treningu ruszyliśmy do lasu z mapą.
Nie było łatwo. Ścieżki przykryte śniegiem były niewidoczne, a ci którzy
zapomnieli kompasu, musieli się nieźle napocić w utrzymaniu kierunku. Po
południu mierzenie nart i kolejny trening.
Niektórzy zawodnicy dzisiaj rozpoczęli swoją przygodę z narciarstwem biegowym.
Początki są trudne, ale mamy nadzieję, że ta odmienna forma ruchu urozmaici
tradycyjne bieganie.
Pozdrawiamy Rodziców i Trenerów, informujemy, że wszyscy są
w dobrych humorach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)